Strona głowna  /  Aktualności  /  "Biedronki" na warsztatach w Akademii Piekarza
"Biedronki" na warsztatach w Akademii Piekarza
data dodania: 2018-03-14 15:34:25

Jak się okazało, przygotowały dla nas wiele niespodzianek. I bardzo dużo wiedziały o pieczeniu wszelkiego rodzaju chleba, bułek i bułeczek, ciastek i ciasteczek. Zajęcia rozpoczęliśmy od przygotowania ciasta na pyszne słodki bułeczki. Dowiedzieliśmy się jakich składników trzeba użyć, żeby ciasto wyrosło. Odważni nawet próbowali drożdży, ale sądząc po minach chyba nie były zbyt smaczne i pachniały nie najlepiej.

 

 

 

Po dokładnym obejrzeniu i posmakowaniu wszystko wylądowało w wielkim mikserze, a my udaliśmy się do sali projekcyjnej. Obejrzeliśmy prezentację na temat zbóż, z jakich moża przygotować mąkę, jak zbiera się zboże z pola, gdzie się robi mąkę. Poznaliśmy też historię Piekarni "Grzybki". Na zakończenie był quiz i odpowiadaliśmy na pytania zadawane przez Panią Kromkę.

 

 

Następnie odbył się pokaz lepienia słodkich bułek z naszego ciasta i każdy mógł wykonać swoje, w wybranych kształcie. Ciasto było miłe w dotyku, miękkie i łatwo dawało się formować. Przygotowane i podpisane bułeczki trafiły najpierw do garowni (żeby jeszcze troszkę podrosnąć), a potem do pieca.

 

 

Po pierszych doświadczeniach w roli piekarzy udaliśmy się na zwiedzanie piekarni. Było tam bardzo gorąco, stały tam ogromne maszyny formujące pieczywo, w wielkich piecach piekły się ciasteczka, bułeczki, chałeczki i wiele innych rodzajów wypieków. Wszędzie było mnóstwo mąki i pięknie pachniało. Zostaliśmy poczęstowani różnymi rodzajami świeżutkiego pieczywa. Dopiero okazało się jakie z nas głodomory.

 

 

Po zwiedzaniu znów czekało na nas wyzwanie - kruche ciasto. Już nie było tak łatwo, bo masa były mocno schłodzona i trzeba było dużo siły by ją rowałkować. Ale z pomocą naszych przewodniczek udało się wyciąć piękne cisteczka, które powędrowały do pieca. Panie przygoptowały także doświadczenie z drożdżami, było bardzo ciekawe.

 

 

 

Gdy się piekły, my zjadaliśmy świeżutkie, wyjęte prosto z pieca słodkie bułki. Były pachnące i rozpływały się w buzi.  Poznaliśmy jeszcze sposoby mielenia zboża w młynku, próbowaliśmy mąki z grubego przemiału i taką tradycyjną.

 

 

Na zakończenie zapakowaliśmy nasze wypieki i podziękowaliśmy za ciekawe zajęcia. Wiemy już jak powstają pyszne wypieki i że piekarz musi bardzo wcześnie przychodzić do pracy, żebyśmy mogli mieć świeże pieczywo na śniadanie.

 



Komentarze
Dodaj komentarz
Imię i Nazwisko
Adres e-mail
Komentarz
Wpisz wynik: 2+3